Placek pokłonił się i rzekł śmiało:
— Przywędrowałem tu, Wasza Dostojność, z dalekiego kraju, gdzie ludzie biegają tak szybko, że mogą w biegu pochwycić zająca i bez wielkiego trudu mogą dogonić wiatr.
— Ha! — zdumiał się hrabia.
— Ach! Ach! — zdumiały się dziewice z orszaku.
— O! O! O! — zdumieli się panowie i rycerze.
— No! No! No! — zdumieli się z niedowierzaniem współzawodnicy.
— Jeśli — rzekł hrabia — umiesz biegać tak szybko, to zdobędziesz nagrodę.
— Wasza Dostojność — rzekł Placek — uśmiech Waszej Dostojności będzie dla mnie najwyższą nagrodą.
— Och! — uradował się hrabia.
— Pi! Pi! Pi! — uradowały się dziewice.