Rozejrzeli się pilnie i ujrzeli ptaka, który łaził po pniu sosny i stukał w nią zawzięcie mocnym dziobem.
— Kto ty jesteś? — krzyknął Placek.
— Dzięcioł — odrzekł ptak.
— Czy jesteś pomylony146?
— Wcale nie jestem pomylony ani nie jestem piegowaty!
— Ale za to jesteś głupi. Czego stukasz w sosnę?
— Głupi jest ten, kto przerywa drugiemu jego pracę.
— A czegóż ty tam szukasz? Co można znaleźć na sośnie?
— Gdybym stukał w wasze głowy, to mógłbym stukać sto lat i niczego bym nie znalazł. Dlatego stukam w sosnę, a może co znajdę.
— Placek, wal w niego kamieniem!