— Dlaczego chcesz od nas pożyczyć oczy, czy sama ich nie masz?
— Mam oczy, ale moje oczy nie widzą.
— To ty jesteś ślepa?
— Tak to nazywają. Powiedzcie mi, czy tu można usiąść?
— Siadaj tam, gdzie stoisz!
— Jestem bardzo, bardzo zmęczona. Wstałam raniutko, o tej godzinie, o której się budzi las, i od tej pory idę bez wypoczynku. Czy słońce już wysoko?
— A skąd ty wiesz, że jest słońce, czy je widziałaś przedtem, nim oślepłaś?
— Ja zawsze byłam ślepa i nie widziałam słońca, ale wszystko wiem: i o nim, i o gwiazdach, i o księżycu, i o lesie, i o wodzie. Kiedy byłam bardzo mała, matka opowiadała mi o tym. Więc powiedzcie, czy słońce jest wysoko?
— Gdybyś podskoczyła, to mogłabyś je dotknąć ręką.
— Czemu ze mnie żartujesz?