— A na co ci potrzebna wiadomość o tym, czy słońce jest wysoko, czy nisko?
— Bo muszę iść aż do nocy, a w nocy odpocznę.
— W takim razie możesz pójść z nami.
— A dokąd wy idziecie?
— Nam jest wszystko jedno, idziemy przed siebie.
— Nie mogę pójść z wami — odrzekła smutno dziewczynka.
— A dokąd ty idziesz?
— Do nieba! — odpowiedziała poważnie.
— Do nieba? Placek, słuchaj, ona idzie do nieba!
— Cha! Cha! — zaśmiał się Placek. — A którędy to się tam idzie?