Chłop pokazał w uśmiechu zęby i rzekł:

— Widzę, że znacie mnie i moją sprawę z królem: mam już coś niecoś pola, ale nie zanadto.

— A które to wasze?

Chłop pokazał ręką dookoła.

— To wszystko już moje, ale mało tego.

— Jakżeż mało? Przecież wzrokiem tego nie ogarnie!

— Iii... Ziemi zawsze za mało — rzekł chłop.

— I ciągle ją nosicie?

— Jakbyście zgadli.

— To królowi niedługo nic nie zostanie?