— Nie wiem dobrze, ale pono228 schwytali ich zbójcy. Ptaki wszystko wiedzą.

— A co się stało z księżycem?

— O, mądry jest szelma229 — zaśmiał się staruszek — nie darmo ma wiele tysięcy lat! Kiedy go schwytali, przyczaił się i malał swoim zwyczajem, aż tak zbladł i tak się skurczył, że go nie było wcale widać. Wtedy ci głupcy wrzucili go do wody.

— A gdyby go byli nie wrzucili?

— Byłby musiał uróść znowu, bo takie jest jego prawo od stworzenia świata.

Chłopcy zaczęli śmiać się serdecznie.

— Dobrze im tak! — krzyknął wesoło Jacek.

Staruszek zmrużył figlarnie oko i rzekł:

— To ich nie bardzo żałujecie?

— Ani trochę! — zaśmiał się Placek.