— Mało mnie to obchodzi! Wyłaźcie z wody natychmiast!

— Ale czemu tak zaraz?

— Bo potrujecie ryby, brudasy!

— A czy to wasze ryby?

— Nasze czy nie nasze, wam nic do tego! Zmyjcie z siebie brud i precz z wody!

Chłopcy zanurzyli się kilkakroć w wodzie i wyleźli na brzeg, aby się osuszyć.

— Hej, wy tam! — krzyknął zwierzak. — Czemuście się nie obmyli?

— Owszem! — zawołał Jacek. — Jesteśmy już czyści.

Zwierzak pacnął gniewnie ogonem o wodę.

— Wcale nie jesteście czyści, na gębach macie jeszcze ślady błota.