Jacek nachylił się nad kwiatem, na którym usiadło złote stworzonko.
— Kto ty jesteś? — zapytał.
— Pszczoła — ozwał się brzękliwy głosik.
— Cieszymy się, że cię spotykamy — rzekł Jacek przymilnie. — Czy nie możesz nam powiedzieć, jak daleko jest do takiego kraju, w którym nie pracują?
Pszczoła zerwała się z kwiatka i przeleciała na drugi.
— Czy nie słyszałaś, pszczoło, że cię grzecznie pytam?
— Słyszałam!
— Więc czemu nie odpowiadasz?
— Daj mi pokój, nie mam czasu!
— Musisz nam odpowiedzieć — krzyknął Placek — bo jeśli nie odpowiesz, to cię zabiję!