— To wy aż tam wędrujecie?
— Tak, do tego miasta. Znasz drogę?
— Sam tam nigdy nie byłem, ale trafić to bym trafił.
— Powiadasz, że to niedaleko. Będzie mila?
— Mila to będzie.
— A może dwie?
— Dwie, powiadacie?... Może być, że i dwie.
— A nam mówili, że dziesięć — rzekł chytrze Placek.
— Dziesięć? Tak mi się coś widzi, że będzie dziesięć mil.
— A może sto?