Dziś bądź przeklęty!

Ty w piersi tłumiłeś mej znicze

I ogień gasiłeś w niej święty,

W me słowa wlewałeś gorycze.

Dziś bądź przeklęty!

Do dzisiaj mnie trele słowicze

I marne kusiły ponęty,

Lecz teraz jak burza zaryczę!!!

Ty bądź przeklęty!”.

Noc długo rozbrzmiewała gromowym echem tych słów. Wobec tego wrażenia Irenka nie powiedziała nikomu, tylko w największym sekrecie panu Podkówce, że służebne dziewczęta, znalazłszy za oknem pancerz ciotki Amelii, długo rozmyślały, do czego ma służyć dziwna ta maszyna. Wiedzione jednak dobrym instynktem, zasznurowały w nią wreszcie cielę, podejrzane o to, że ma „opuszczenie żołądka” i wskutek tego odmawia spożycia pokarmów. A cielę do wieczora zdechło.