...Na odrzwiach bramy ten się napis czyta...

O treści memu duchowi kryjomej309...

Sługa310

A. Rozbicki

— Czy kolega zadowolony? — zapytał Ignaś.

— Strasznie, strasznie! — odrzekł Adaś z gorącą wdzięcznością.

— Ale moja siostra jest małpa zielona... Jak można gościa zaprzęgać do roboty! Czy dużo jeszcze tej pisaniny?

— Już niewiele! — zaśmiał się Adaś. — Za pół godziny przyjdę nad wodę.

Został sam w pokoju i w tej chwili chciało mu się tańczyć.

— Mam i drzwi! — gadał sam do siebie. — „Na odrzwiach bramy ten się napis czyta”. Bardzo zręcznie pomyślane, bardzo zręcznie. A słowa listu: „Nie wychodź z izby i czytaj”, są wyborną wskazówką. Oficer powiada bratu: „To, co ci mam wyjawić, napisane jest na bramie, a ponieważ nie wolno ci wyjść z izby, a w izbie nie ma bramy, tylko drzwi, więc szukaj napisu na drzwiach”. Dlatego szukano tych drzwi. Ten, co odnalazł drzwi, bystrze myślał i dobrze wnioskował. To ten Francuz, podobny do szczura. W tej chwili najważniejszą jest rzeczą, czego z tłumaczenia tego listu dowiedzą się jego wspólnicy, którzy mu zapewne list wydarli. Dowiedzą się przede wszystkim o tym, co nie jest trudne do odgadnięcia, że oficer pozostawił coś, co ma wznowić zbiedzoną świetność de Berierów, więc że zostawił wielki majątek. Dotąd mogli czynić po omacku najrozmaitsze przypuszczenia, teraz jednak, dowiedziawszy się, że można zdobyć bogactwo, zechcą rzucić się na łup jak tygrysy. I uderzą głową o ścianę. Gdzie jest to bogactwo? Szukaj wiatru w polu i napisu na drzwiach, których nie ma.