— Jest w nim jeden niejasny ustęp. Jakieś znaki... Jeżeli je wytłumaczysz, puścimy cię z Panem Bogiem.
Mówiąc to, tak złożył papier z własnym pismem Adasia, aby chłopiec nie mógł odczytać treści listu, i pokazał mu tylko skróty: „Dan. Al. Inf. C. III 10–11”.
— Czy możesz wytłumaczyć, co oznaczają te litery?
Adaś spojrzał z udaną uwagą i długo się przyglądał. Odczytał je półgłosem raz, drugi i trzeci.
— Nie rozumiem — rzekł. — To musi być szyfr.
— Szyfr? Co to znaczy?
— Tajemne, umówione pismo. Odczytać potrafi je tylko ten, co zna do niego klucz.
— A ty nie znasz tego klucza?
— Skąd? To przecie stare pismo — rzekł Adaś nieopatrznie.
Fałszywy malarz, dotąd milczący, drgnął i spojrzał na niego złośliwie.