Po upływie kwadransa Adaś rzucił pióro na stół. Chudy wziął bez pośpiechu zapisaną kartkę papieru i odczytywał głośno:
Serdecznie ukochany panie profesorze!
Trzeba było takiego jak ja wariata, aby nie znając okolicy,
ruszyć na daleką wędrówkę. Takim jednak szczęście sprzyja.
Ziemie okoliczne są bardzo piękne, lecz
Ejgoła piękniejsza.
Żal mi jedynie, że pana tu ze mną nie ma.
Cały jestem i zdrów. Znalazłem miłe towarzystwo
i dlatego nie wiem dobrze, kiedy wreszcie powrócę do
Ejgoły. Bądźcie jednakże o mnie spokojni, choćbym nawet