ko jak wtedy — nitką? postronkiem? zwidzeniem, co usidli

konia?

Cały przyjść nie może, zaświadczam tylko, że był spodzie-

wany.

Porządek rzeczy

Poezja, ta chwila, gdy nuży się stoły, gdy spiętrza się groźba

jeszcze nie ochrzczona, cudak z wysiłku do natury smoka

— z wierzchu żywe liście, a wewnątrz zapałka. Jeśli zrosły

siebie, już w sobie zamilkły.

Kuźnia