płyną. Przepływają przez powietrze wymawiane, wypluwane,

wyśpiewywane, wykrzyczane.

Ogród

Kto tu oddzieli, komu potrzebne nazywanie, splecione kryją

się w sobie, owijające owijane, dławione jednych oddechem,

podają sobie pokarm wielkimi przełykami. Nie ma żadnych

ścieżek, nie ma dojścia, jest tylko kawałek uległego podłoża

na ogrody w tobie, zawsze ten sam powrót, ten sam cień

wysyłany spod najniższych roślin, wyrastanie powoli od

stóp, uderzenie ciepła w ciasne objęcia tkanek. Tu ogień,