— Tu są jakieś drzwi! Tak… To z pewnością drzwi. Ale przecież to niemożliwe! Czyżby ta salka nie przylegała bezpośrednio do ściany zewnętrznej?

Dean podszedł zaciekawiony.

— A może to winda — szepnęła Daisy.

— Niemożliwe — zaprzeczył Roche. — Do tej wysokości żadna winda od tej strony nie dochodzi.

— Może zrobić dziurę? — wtrącił Tom, ośmielony faktem, że odkrycie jego wzbudziło taką sensację.

— Można by wywiercić otwór, ale nie wiem, czy ma to sens, gdyż czasu zbyt wiele nie mamy. Pod sufitem nad drzwiami widać siatkę: może więc to być albo szyb windy, albo jakieś urządzenie wentylacyjne. Oczywiście, otwór blokowany jest automatycznie przy spadku ciśnienia.

Zawahał się.

— Może tędy najlepiej byłoby uciec… Naraz, uderzony nową myślą, powiedział:

— Zrobimy pewien eksperyment. Może to jednak jest winda.

— Jaki eksperyment?