— Wyświdrujemy nieduży otwór ponad drzwiami. Jeśli to jest szyb windy pneumatycznej, to możemy ją podciągnąć do góry obniżając ciśnienie w szybie.

Oczy Daisy rozszerzyły się.

— Nie rozumiem. Jak to możliwe?

— Winda pneumatyczna poruszana jest ciśnieniem wytwarzanym przez kompresory, pracujące na dnie szybu stanowiącego długą rurę. Gdy więc zamiast tłoczyć pod windę powietrze rozrzedzimy je nad nią, to windę podniesie ciśnienie atmosferyczne Celestii. Powietrze to dostaje się do szybu pod windę specjalnym wentylem, który wpuszcza je swobodnie do środka nie wypuszczając z powrotem. Otwiera się on dopiero wtedy, gdy winda zjeżdża na dół, regulując jej ruch zgodnie z sygnałem wysyłanym przez pasażera naciskającego guzik, gdyż kompresory służą tylko do podnoszenia windy.

— Niewiele z tego zrozumiałam, ale dałabym wiele, aby ten twój eksperyment się udał i za tymi drzwiami była właśnie winda.

— Z policją — dorzucił zgryźliwie Roche. Bernard wzruszył ramionami.

— Znów zaczynasz — powiedział cierpko. — Przecież tego szybu nie ma w planach Celestii. Jeśli jest to szyb windowy, to z pewnością jakiś stary, nieczynny. Bardzo wątpię, abyśmy mogli ciągnąć tu windę, lecz jeśli jest to zapomniany szyb, będziemy mogli tędy za pomocą lin wydostać się z matni. Tak czy inaczej, bez sprawdzenia, czy nie ma tam windy, nie możemy ryzykować wchodzenia do środka, bo w razie jej uruchomienia zostalibyśmy zmiażdżeni.

Wyciągnął z szafy elektryczną wiertarkę i założywszy wiertło o dużej średnicy podszedł do tajemniczych drzwi.

— Podnieś mnie do góry — zwrócił się do Deana.

Po chwili wirujące ostrze poczęło szybko zagłębiać się w metalowej powierzchni. Daisy wstrzymała oddech wpatrując się z niepokojem w błyskające wiertło.