— Świetnie to zrobiłeś! — zawołał na jego widok Wiktor. — Nie wolno nam było dopuścić do masakry. Cała ta awantura bardzo jednak podejrzanie wygląda.
— Zobaczymy, co dostrzeże Suzy — rzekł ze zwykłym spokojem Krawczyk. — Jest niewątpliwie w tej chwili bardziej opanowana od ciebie i będzie mogła tak pokierować „Łazikiem”, aby zebrać jak najwięcej danych.
Kalina wskazał ruchem głowy ekran pantoskopu, na którym w znacznym zbliżeniu widniały pod siatką miotacza trzy postacie.
— Co nowego? — zapytał.
— Nic. Spokój. Ci trzej majstrują dalej.
— Miotacz wyłączony?
— Bez zmian.
— W jakiej odległości znajdują się w tej chwili kule papierowe?
— Około 900 kilometrów od przypuszczalnej dolnej granicy dezintegracji, czyli blisko 4 tysiące kilometrów od CM-2.
— Czy oni zdążą naprawić miotacz?