Pozwoliło mu to na przerzucenie znacznej części policji do innych punktów, zwłaszcza do dzielnicy przemysłowej Sialu.
Prawie wszystkie bowiem zakłady wytwórcze były nieczynne, „szarzy” zaś łączyli się w coraz większe gromady, ignorując powtarzane raz po raz przez głośniki żądanie policji, aby się rozeszli. Policjanci, po pobiciu kilku z nich przez tłum, coraz rządzie! ingerowali bezpośrednio, ograniczając się do zbrojnego pogotowia, tym bardzie] że groźby użycia broni potęgowały jeszcze w rżenie tłumu, a ponure okrzyki „krew za krew ” nie wróżyły policjantom niczego dobrego. Wrzenie przeniosło MC również do dzielnicy handlowej i urzędniczej. Tu rej wodziła młodzież zaopatrzona nie wiadomo przez kogo w broń.
Na biurku prezydenta zaterkotał telefon. Kaź i drugi…
— Halo!.. Tak, to ja. Lunow zameldował, że rakieta przekroczyła przed chwila granicę strefy dezintegracji i znajduje się w odległości około 5900 km od Celestii, wolno przybliżając się do niej. Astronom twierdził, że przypuszczalnie za 16 godzin rakieta minie Celestię w odległości około 500 km.
Summerson zażądał dokładnych danych kątowych. Otrzymawszy je, pośpiesznie połączył się ze stacją rakiet, gdzie zainstalowano urządzenia sterujące miotaczem.
— Proszę konstruktora rządowego. Jak to — nie ma?… Co? To ty nie wiesz, że Kruk popełnił samobójstwo, a jego następcą jest Jim Bradley?… No, ale szybko! — Panie Bradley! Chodzi mi o wypróbowanie celności miotacza. Niech pan zapisuje. Deklinacja — plus 66 stopni i 2 minuty. Rektascensja — 2 godziny i 37,3 minuty. Tam odnajdzie pan pewne ciało, które znajduje się w obrębie strefy dezintegracji nr 2 i nie leci wprost na Celestię… Co? Toż mówię panu, że się tam znajduje. Proszę natychmiast odszukać to ciało, nastawić miotacz i przygotować go do strzału. Czekam przy aparacie, więc niech pan się śpieszy.
Niebawem Bradley odezwał się w słuchawce:
— Gotowe.
— Ma pan to ciało na ekranie?
— Tak. Celownik nastawiony, wszystko przygotowane. Summerson uśmiechnął się do siebie. Rozparł się jak najwygodniej w fotelu, zaczerpnął głęboki oddech i powiedział wolno: