— Dowiesz się niedługo. Teraz koniecznie zawiadom Letta Cornicka, no i nikomu ani słowa o tym wszystkim.
Jack chciał jeszcze o coś zapytać, lecz oto w słuchawce zabrzmiał jakiś męski nieznany głos:
— Jack. Pamiętaj, że czasami lepiej jest wiedzieć jak najmniej. Dlatego rób tylko to, co ci mówi Tom. Czy nie ufasz Tomowi?
— Gdzieżby!.. Ale…
— Jeszcze jedno, Jack — odezwał się znów głos Toma. — Gdyby ci Cornick coś polecił, to go słuchaj. Ale nikomu z naszych chłopaków nic nie mów, że rozmawiałeś ze mną.
— To się rozumie.
— No, pędź!
Trzask w słuchawce obwieścił, że rozmowa została przerwana.
Znalezienie Cornicka nie było zadaniem łatwym. Od pamiętnego publicznego wystąpienia na zebraniu niewolników był on poszukiwany przez policję i musiał się ukrywać. Wszystko wskazywało, że policja uważa go za jednego z Nieugiętych i w razie aresztowania grozi mu kara śmierci. Rozumiał też, że wobec niedużych rozmiarów Celestii wpadnięcie w ręce agentów Godstona było tylko kwestią czasu. Zdawał sobie z tego sprawę, lecz zdecydowany był nie dać się wziąć żywcem.
Aresztowanie Malleta i kilku innych przywódców oraz zerwanie łączności z Horsedealerem sparaliżowało w poważnym stopniu kierownictwo związku. Cornick nie stracił jednak głowy. Wspólnie z kilku pozostałymi jeszcze na wolności przywódcami Nieugiętych powołano nowe tymczasowe kierownictwo. Przewodnictwo objął inżynier Smith. Jakoś dotychczas policja nie wpadła na trop, że znany kierownik techniczny zakładów chemicznych Morgana był jednym z założycieli i przywódców spiskowej organizacji „szarych”. Działając z ukrycia pospiesznie gromadzili rozproszone szeregi, przygotowując organizację do walki. o tym wszystkim Jack, oczywiście, nie mógł wiedzieć. Słyszał jednak, że Cornicka poszukuje policja, i wiedział, iż zwykłe dopytywanie się o niego do niczego nie doprowadzi. Użycie chłopców do zdobywania informacji było ryzykowne, niemniej jednak, po krótkim namyśle, Jack postanowił skontaktować się z Fritzem, którego ojca również poszukiwała policja. Złożywszy sobie wzajemnie „przysięgę tajemnicy” chłopcy ustalili, że Fritz w jak najkrótszym czasie postara się dowiedzieć coś o Cornicku. Jack nie powiedział jednak koledze, że rozmawiał z Tomem, lecz oświadczył ogólnikowo, że „ma dla Cornicka wiadomość od Malleta”, co mogło odnosić się również do aresztowanego ojca Toma. Wkrótce kontakt został nawiązany, tym łatwiej że nie mogło być podejrzenia, aby Jack działał na polecenie policji.