— Jeszcze nie.
— Nie… — oczy Horsedealera przygasły.
— Green jest zdania, że najpierw powinien polecieć tam ktoś od nas.
— Tam polecieć? — filozof zmarszczył brwi. — Nie rozumiem. Przecież odległość…
— Odległość jest nieduża — przerwał Cornick. — Jakieś 500 kilometrów. Rakieta znajduje się wewnątrz strefy dezintegracji.
— Rakieta?! A mówiłeś, że nikt nie przybył?
— No, bo z ludzi nikt nie przybył. Jest tylko „metalowy diabeł”.
Nim Horsedealer zdążył zadać nowe pytanie, do Cornicka podeszła czarnooka dziewczyna wzywając go do telefonu. Wrócił wkrótce podniecony i dobrej myśli.
— Dzwonił Williams. Mamy cię zaraz dostarczyć na 18 poziom. Bradley czeka. Już powołano nowy rząd. Kruk chce cię prosić, abyś został jego pierwszym doradcą. To już dobrze. Bardzo dobrze.
Uniesiono nosze z ziemi i ruszono ku windzie.