Gdy Kruk skończył, Horsedealer poprosił o głos.

— Przepraszam, że zamiast mówić o tym, co usłyszałem przed chwilą, odbiegnę nieco od tematu. Trudno zabierać głos w sprawach zasadniczych, nie znając wszystkich elementów, z których składa się nasza obecna sytuacja. Łatwo pomylić się w ocenie tej czy innej sprawy. Otóż chciałbym się dowiedzieć konkretnie z waszych ust, dlaczego Summerson z takim uporem dążył do zniszczenia owego niezwykłego statku z Towarzysza Słońca? Choć słyszałem już wiele fantastycznych plotek na temat wyglądu samej rakiety i zamieszkujących ją istot, jednak na to pytanie nigdzie nie znalazłem odpowiedzi. Przecież nie posądzam Summersona o taką naiwność, by wierzył w diabły. A jednak postawił wszystko na jedną kartę…

— Nie przypuszczam, aby to miało jakieś szczególne znaczenie — odrzekł niechętnie David. -W ostatnich miesiącach Summerson zdradzał wyraźnie objawy psychopatii. To był początek obłędu. Tak niezwykłe wydarzenie, jak pojawienie się rakiety z Towarzysza Słońca, było wstrząsem wyzwalającym kryzys. Łatwo wówczas o najabsurdalniejsze urojenia w rodzaju groźby zagłady świata przez diabły. Przebudowa miotacza była już tylko naturalną konsekwencją maniactwa.

— Prosta sprawa — dorzucił Mellon lekceważąco.

— Tak. Prosta sprawa — powtórzył Horsedealer. — Zbyt proste jest to wszystko, co pan powiedział, aby mogło być prawdziwe.

— Nie rozumiem. Przecież Summerson zdradza wyraźnie objawy choroby umysłowej.

— Teraz. W więzieniu — rzucił ironicznie Mallet.

— Chyba nie posądzacie mnie o sprzyjanie Summersonowi?! — oburzył się David. — Badał go doktor Roth.

— Niech się pan nie denerwuje — rzekł z uśmiechem Horsedealer. — Nie chodzi mi bynajmniej o wyjaśnienie, czy Summerson naprawdę zwariował, czy też tylko udaje wariata. O to niech martwią się sędziowie. Mnie interesuje istotna przyczyna przedstawiania ludzi zamieszkujących kolebkę ludzkości jako uosobienia zła i przewrotności. To sprawa wcale niebłaha!

— Chciałbym właśnie — podchwycił Kruk — aby pan, mistrzu, tym się zajął. Archiwum rządowe jest do pana dyspozycji.