— Powiedzcie mi, państwo, dokąd właściwie leci Astrobolid? Przecież chyba nie po to tylko wybraliście się w tak daleką drogę, aby złożyć wizytę na Celestii?
— Wyprawa nasza jest ekspedycją międzygwiezdną — odrzekł Kalina. — Lecimy do układu Alfa Centauri.
— Po co? Czyżbyście państwo mieli też dość Ziemi, jak nasi przodkowie? Chociaż to, co pokazywaliście nam… Chyba to była prawda?
— Lecimy na Alfa Centauri jako ekspedycja naukowa. Celem naszym jest poznanie warunków, jakie istnieją na tamtejszych planetach, jak również rozstrzygnięcie szeregu spornych kwestii naukowych.
— No i co wam przyjdzie z tego? Przecież nawet nie zobaczycie z bliska Gwiazdy Dobrej Nadziei?
— Mylicie się. Astrobolid osiąga prędkość 10 000 km/sek. Za niecałe 130 lat będziemy na waszej legendarnej Juvencie.
— Ho, ho! Za 130 lat? — zaśmiał się Green. — Choć to, w porównaniu z Celestią bardzo prędko, jednak kto z was dożyje połowy tego okresu? Dobry kawał! Przecież każde z państwa ma już, z pewnością, dwadzieścia parę lat.
— Przeciętna długość życia na Ziemi wynosi dziś 150 lat. A zresztą nie tylko jesteśmy pewni, że zwiedzimy układ Alfa Centauri, ale również że dożyjemy chwili powrotu na Ziemię.
Oczy gości rozszerzyły się zdziwieniem.
— Co? — zawołał w osłupieniu Green. — Dożyjecie powrotu? Pan chyba żartuje.