— Tak. Możesz ujrzeć na własne oczy Ziemię — dokończył Sokolski.
Teraz dopiero Stella uświadomiła sobie w pełni ogromną wagę tego, co usłyszała przed chwilą. A więc niejasne pogłoski, obiegające od tygodnia wszystkie poziomy, nie były tylko tworem wyobraźni plotkarzy, podnieconej ostatnimi wydarzeniami. Więc nowy rząd rozważa na serio możliwość zawrócenia Celestii z jej drogi do Gwiazdy Dobrej Nadziei? Więc przebudowa, o której mówi się wszędzie tak wiele, ma na celu powrót na Ziemię?
A przecież jeśli plany Horsedealera się powiodą i Celestia zawróci, a Astrobolid poleci dalej do Alfa Centauri, to ona nigdy już nie zobaczy Wiktora. Nie zdając sobie sprawy z tego, że Astrobolid tylko chwilowo zatrzymał się obok Celestii, sądziła, że oba statki kosmiczne będą razem dążyć ku legendarnej Juvencie. Słysząc o zamiarze budowy silników zrozumiała to jako chęć dostosowania prędkości ich świata do prędkości, jaką mógł rozwijać Astrobolid.
Rozstać się na zawsze z Sokolskim — tego w żaden sposób nie potrafiła sobie wyobrazić. Z nienawiścią patrzyła na filozofa, który ogarnięty entuzjazmem nie próbował kryć swej ogromnej radości.
— Dwadzieścia lat… Za dwadzieścia lat… — oczy Horsedealera zwilgotniały. — Ujrzeć Ziemię… Ziemię… Nie, to wprost trudno sobie wyobrazić. Nowa Partia Powrotu, partia Nieugiętych zwycięży. Musi zwyciężyć! Czy ktoś z Celestii mógłby się wahać? Dziś jeszcze rozpoczynamy kampanię. Niech wszyscy wiedzą, że przyszłość należy do nich.
— Nie wiem, czy słuszne byłoby już dziś wtajemniczyć wszystkich w nasze zamiary — rzekł ostrożnie Sokolski.
— Dlaczego? — przygasł nieco Horsedealer.
— Ludzie zbyt mało znają Ziemię. Jest ona dla nich jeszcze zbyt obca, zbyt daleka. Trzeba, aby najpierw sami zatęsknili za nią. Sądzę, że właśnie zadaniem ruchu, który organizujesz, będzie zbliżyć mieszkańców Celestii do Ziemi, wytłumaczyć im, że ta kolebka ludzkości jest ich domem, nie zaś mityczna Juventa.
— Tak — skinął głową Horsedealer. — Nie pomyślałem o tym. Masz zupełną słuszność. I jestem pewny, że nowa Partia Powrotu będzie ostatnią, zwycięską partią Celestii.
— Uważam, że można kilka najbardziej zaufanych osób wtajemniczyć w możliwość szybkiego powrotu na Ziemię. Publiczne rozgłoszenie mogłoby wywołać szkodliwe uprzedzenia, jak do każdej nowości.