Sokolski zbliżył się do Stelli i pogładził ją po włosach.

— Szybko zapomnisz o tym. Poznasz Ziemię, poznasz innych ludzi.

— Tak — potwierdziła cicho. — Wiem… — zaczęła przez łzy. — Ale ja o tobie nie zapomnę. Zresztą… ja nie mogę zostać w Celestii! Nie mogę!

— Dlaczego?

— Bo… Bo nie mogę! Naprawdę nie mogę! Zabierzcie mnie z Celestii! Niech Kora mnie uśpi choćby na całe trzysta lat! Lepiej nie widzieć nikogo, byle nie być w Celestii.

— Dlaczego tak znienawidziłaś Celestię? — zdziwił się Wiktor.

— Nie. Nie o to chodzi…

— A o co? — indagował zaciekawiony. Zastanawiało go, czy Stella szuka nowego pretekstu, aby lecieć z nim ku Alfie Centauri, czy też kryje się za tym jakiś głębszy powód.

— Nie. Nie pytaj. Ja… nie mogę ci tego powiedzieć… W oczach dziewczyny pojawił się lęk.

— Czy wciąż jeszcze myślisz o mnie? — chciał za wszelką cenę dowiedzieć się, czy jego podejrzenia są słuszne.