Green zdawał się jednak nie słyszeć słów zachwytu, jakie padały z ust gospodarzy, spoglądając raz po raz na drzwi windy.

— Dlaczego nie przyszła panna Rita? — zwrócił się do Mary. — Czy aż tak bardzo zajęta, że…

— Rity nie ma w Astrobolidzie.

— Nie ma?

Green wyraźnie pobladł.

— Nie ma jej w Astrobolidzie? — powtórzył.

— Poleciała dwie godziny temu na Celestię II usunąć jakieś uszkodzenie w III podstacji sterującej autotypów.

Green spojrzał na Mary jakoś dziwnie.

— Ona tam… teraz? — głos miał tak zmieniony, że wszystkie oczy zwróciły się w jego stronę.

— Renę rozmawiał z nią przez radio pół godziny temu. Powiedziała, że rnj jeszcze roboty na blisko dwie godziny — wyjaśniła Mary patrząc ze zdziwieniem na Greena.