zmrok pogasił strumienie jak błękitny płomień

i noc rozpięta miękko na zastygłych drzewach

zgaśnie cicho na matach wietrznych oszołomień.

A wtedy oczy zajdą w szklane, śliskie niebo,

które głębią odpłynie smutnie i bezchmurnie,

przepastne, modre stropy pękną wielką ciszą

i wyżej pojedziemy... w diamentowe turnie2.

6. I. 39

Przypisy:

1. smrek (reg.) — świerk. [przypis edytorski]