i szukali gwiazd prawdziwych w głębi

z tym uśmiechem, który chyba znasz.

Potem lądy się otwarły jak ramy,

góry mrucząc prowadziły pod obłok,

więc rzucali w fale nieba kamień,

żeby zmierzyć głębie nieba pod sobą.

I na wiatrów rozłożystych wydmach

sieli38 drzewek młodziutkich las

i marzyli złotych dębów widma

z tym uśmiechem, który chyba znasz.