z tym uśmiechem, który dobrze znasz.

23 czerwca 1944

Z lasu

Las nocą rośnie jak jezior poszum.

Droga kołysze we mchu, we mchu.

Ciężkie kolumny mroku się wznoszą.

Otchłanie puste z ciemności płoszą

krzyk zły, wysoki jak ze snu.

A dołem potok ludzi i wozów

i broni chrzęst we mgle, we mgle.