[Dokąd to jeszcze?]

Dokąd to jeszcze? Ten cień stoi we mnie

jak obraz wieczny mego zatracenia,

rdzewieje tarcza i gorzknieje ziemia

pod zamyśleniem moim obosiecznym.

O, bo ja jestem mieczem krzywdy wszelkiej,

przez moje ręce wyciągnięte we śnie

wędrują grzechy jak milczące węże

i wytryskają z palców jako pieśni.

I czego dotknę, to się łzą pokryje