[Ach, umieram, umieram...]

I

Ach, umieram, umieram. Jesień

cień unosi na ciepłe ogrody.

Jabłka tak już, śliwy, ciemne wody

namarszczają się w znużenia pieśń.

O! Nie trzeba mi tu było więcej

ponad drzewa, ponad serca czułość.

O! Nie trzeba było lat, miesięcy,

tylu skarg nadaremnych i słów.