potoczą się, zahuczą, nim się staną różą,

co nad wodą wyrośnie, i jak skrzepła krew

u hełmów złych zwycięzców przypięta — przepali

i będzie jako grot z milczenia i ze stali.

Płynie rzeka spokojna. Dobra ziemio, płyń,

rzeka wszystko rozdzieli na zbrodnię i czyn

i spokojna, żelazna, uniesie, pogodzi,

dymy splątanych odbić na kwiaty narodzin,

na barki trumien głuchych. Zapomniany głos

jeszcze w niej woła cicho, jeszcze bieli włos