a na froncie pan Y bez spodni i taka

gromadka dziwna — jest to klub sportowy,

sekcja Wędkarska wsi pod Zabłudowem.

W środku pokoju biurko, zamczyste, mosiądzem

nabite i świecące, w nim leżą pieniądze

z inflacji, papierowe, które w osiemnastym

roku jeszcze w tym biurku jakoś się znalazły.

Na biurku przycisk piękny na kolumnie,

z alabastru14 sfinks wielki oparty rozumnie,

z wielką grzywą. Taki sam komplet kałamarzy,