Najlepiej tak: od ściany zaczniemy: — tu oczom

zalśni tapeta, o! bajeczna-bordo

w złoty deseń, gdzie strumień i lew z groźną mordą

zrywa listki z paproci kwitnącej dokoła,

z daleka widać również złotego anioła

i japońską pagodę8. Wszystko w kwiatów wieńcu

podobnych do narcyzów, trochę do kaczeńców,

też złotych. O! Bogactwo form!, które tak dłonią

artysty rozrzucone, swoje piękno trwonią

i rozdają wokoło.