niewolnik — spójrz! Me ciało sine pręgi kratą,

choć rodziłem się wolny w miękkich liniach zatok,

gdzie Hybla4 w lustro wody wperla swoje grzywy.

Rzuciłem wyspę szczęścia!... O, jeżeli wrócisz

do winnic, do Syrakuz5 brzęczących pszczołami,

szlakiem dzikich łabędzi, który w błękit zamilkł,

może tej, którą kocham, pieśń wspomnień zanucisz.

Czy zobaczę te oczy fioletem głębokie,

w których niebo ojczyste chmur rośnie natłokiem

pod lukiem triumfalnym napiętym w brwi czerni?...