rozlepia plakaty — żółte plamy ciszy,
posłuchaj... ulica schodzi w mrocznym żlebie34
w rzeki zgęstniałych gwiazd,
można usłyszeć:
jak miasto brodzi w neonowym szumie,
ryciny ulic wypukle odchodzą w rzeki domów,
pękają w średniowieczne place, obszernie,
patrz!...
rycerze jadą dołem w półżałobnej czerni...