zbieram modlitwy drzew rozpierzchłe w trwogach

i kiedy przyjdę do twych stóp o zmroku,

nie pytaj,

po co szedłem taką drogą.

Ciel brouillé35

(tłum. z Ch. Baudelaire’a36)

Rzekłbym: twoje spojrzenie okryte oparem,

twe oczy tajemnicze (błękitne czy szare?),

na przemian uciszone, marzące, okrutne,

odbijające nieba obojętność, smutne.