tylko żem nie znał oczu głębszych niż ten wieczór.
Teraz są te jaskółki zwieszone u powiek
jak odłamki nieznanych gwiazd.
Teraz są chmury — coraz to inne zwierzęta,
maszerujący tętnem las.
To nie, że mi nie była żadna ziemia święta,
ale żem ciszą znużoną spojrzał na światło
i uniósł czas tak mały, jakby to nie czas.
2
Tabuny oceanów płoną na równinach,