Orfeusz1 w lesie

Poemat

1. Zamysł

On jak wygłos dwustrunny zestroił

miłość pieśni i miłość niewiasty.

Teraz ucho ciszą leśną poił,

kiedy w strumień wstępował liściasty.

Prawą ręką gałęzie odgarniał,

lewą ręką lirę tulił drżącą,

gdy nad głową zbudzona ptaszarnia