Pieśń o klęsce

Mija godzina, która nie na tarczy:

ciało zmienia się w popiół, a wzrok w ołów.

Łez na powstanie z martwych nie starczy:

poznanie — koło.

To tylko ziemia gaśnie — kula pusta,

na której Bóg rozdarty tysiącem szatanów chodzi —

— tysiącem ludzi. Zieją kamienne lustra,

barwa nie rodzi.

To z wysokości, czy z grobu widziana