«Jakże będziesz tańczył z nami

pod jesieni namiotami,

kiedy ręce masz jak stal i mosiądz?

Strącisz z gór sokoły lawin,

huk lodowców słońce zdławi,

kiedy pieśń zaśpiewasz mocnym głosem.

Jakże bratem naszym jesteś,

kiedy my jak płomień lekkie,

który biegnie po płonącej słomce,

a ty wiatrem noc zalewasz,