o, niechże choć postawi krzyż na swoim grobie.
O ty, któremu dano żyć. Cóż więcej można!?
Dłoń boska zbyt rozrzutna jeszcze, nieostrożna,
że jeden kwiat ty pojąć możesz, a swą żądzą
potrafisz zabić tysiąc tych, co jak ty błądzą.
Dłoń boska zbyt ci hojna, jeśli ten kwiat dała,
a na pojęcie blasku jego ręka twa za mała,
jeśliś zapomniał głosu, głosu rozpoznania,
i jeśliś nie przypomniał, żeś jest snem czekania.
Ty cieślo boskiej myśli, co gdy już nie umiesz