płynące w tobie drzewa.

A w twojej grzywie iskier złotych

nocą nużają krwawe pyski

rude szakale, ludzie-młoty,

miecze i ślepiów błyski.

I z nich to rosną nocą w tobie

kręte gałęzie trupich ramion,

upiory czarne, serca w grobie,

co sercom kłamią.

I oto mam cię, rzeko święta