Widziałem dziś pociągu smugę,

tę, co marzyła turkusów ląd,

a niosła ciemne ludzkie drogi

na śmierć, na śmierć, w zamarzły ogień,

do więzień śmierci, tak daleko,

jak miłość jest daleko stąd.

A ty, co siedzisz senna taka,

słyszałaś dziś w ulicy wycie,

krzyczało dziecko, może ptak,

z którego ktoś wyrywał życie,