Zwycięzcy

Wiatr szeroki nam czoła obliże,

jak lew westchnie i przestrzeń wydmie

ponad nami. A jeszcze wyżej

łuna świśnie ogromnym skrzydłem.

Głowy nasze — owoc upalny,

rozszalałe włosów płomienie

deszcz omyje jędrny i walny,

aż się do snu schylą na ziemię.

Jeszcze chleby, jabłka jak księżyc