Jak wiele emigruje z Polski?

Tym statystyka angielska mniej się już zajmuje. Stare statystyki żydowskie podają tę sumę na 45–49% ogólnej imigracji. Obecnie prezes Farbstein stwierdza, że jest ona znacznie wyższa. (Potwierdzono mi to w naszych konsulatach).

Ale gdy zadaję te pytania, mój rozmówca przeprowadza mnie na inną stronicę wiadomości cyfrowego pana Millsa. Oto długie stronice obliczeń stosunku przyrostu ludności u Żydów i u Arabów. I oto zbudowana na ich podstawie prognoza. Zaiste warto czytać statystyków!

Ni mniej, ni więcej E. Mills stwierdza, że:

1) Ludność żydowska podwaja się co 9 lat;

2) Ludność arabska podwaja się co 20 lat;

i jeszcze nie dając rozważyć wszystkich stąd płynących konsekwencji, konsekwencji, które naraz rozpychają wszelkie inne, nieliczące się z tymi nieznanymi u nas dotąd cyframi, miażdży czytelnika finałem swych obliczeń. Jeżeli obecnie panujący stan rzeczy nie ulegnie zmianie na minus, to wówczas:

3) Za lat dwadzieścia stosunek Żydów do Arabów w Palestynie będzie jak jeden do jeden. Będzie równy.

Odkładamy Millsa. Te trzy obliczenia angielskie wyszarpują nam z ręki wszelkie inne cyfry. Prezes Farbstein rozkłada mi dalsze widoki Palestyny w cyfrach. Są to rzeczy, których spisywanie musiało sprawiać statystykowi radość notowania istnych sensacji. Takie pardesy z 32 000 dunamów w roku 1922 urosły w ciągu ośmiu lat do 110 000. A ile ich przybyło teraz w bogatych, w tłustych latach 1930–1933? W roku 1922 produkcja skrzynek pomarańcz jest 1 239 000 skrzyń. W 1932 — 3 500 000. Kraj wielkości Wileńszczyzny sprowadza rocznie towarów na 7 000 000 funtów...

Ale ponad tym wszystkim, co teraz słyszę i co potem jeszcze w dwóch ciężkich tomiskach Millsa wyszperać zdołałem, góruje myśl o tym roku 1953, w którym ilość Żydów w Palestynie zrówna się z Arabami. W owym nie tak już dalekim roku może się śmiało nie zdarzyć nic szczególnego... a i tak ów meteor przewidziany i wyliczony przez angielskiego astronoma wydarzeń ludnościowych zapełni treść 365 dni owego roku. Będzie to rok historyczny: po raz pierwszy, nie od stuleci, ale od dziesiątków stuleci, znajdzie się kraj, w którym Żydzi przestaną tworzyć mniejszość. Po raz pierwszy w dawnej swej ojczyźnie będą mogli powiedzieć Arabom: równych jesteśmy tu sił. I po raz pierwszy wreszcie, w roku, który przyjdzie po 1953, poczną tworzyć pewnego kraju większość...