Przedwczoraj jeszcze mogła rozporządzać śmiechem —

Lecz komuś tam przeszkadzał ten jej śmiech dziecięcy —

«Ni przypiął, ni przyłatał». Dzisiaj śmiech jest grzechem —

Skarcił ją ostro, spojrzał i odszedł z pośpiechem.

No i miała psa jeszcze. Nazywał się Ciapuś.

Pieściła go, jak dziecko, skakał jej na szyję —

Szczekał. Szeptała: cicho, bo idzie gestapuś2 —.

on nie pożera piesków — ale cię ZABIJE.

Pies przestał głośno szczekać, czasem cicho wyje.

Miała pięć lat (mniej więcej) i już pracowała.