I zawinąwszy znowu, układa w pudełku i sprzedaje «na sztuki» małym dzieciom w getcie —

Zapominając szczerze wśród gwaru i zgiełku,

że jest «stara kupcowa», nie wypada przecie —

Radość? tu? chce koniecznie? Niech robi w sekrecie.

Miała pięć lat (mniej więcej) i usta w podkowę —

Ktoś dał jej kilo chleba — całe — jakiś człowiek,

nie widział wszy jak pęczak4, co lazła po głowie,

tylko łzę, która również wypełzła spod powiek —

(szepnął sobie cichutko: przekleństwo, a to [...] [wiek] [...]5).

Wesz i łza — zestawienie — obydwie zuchwałe —