Inni skupili się tam, gdzie w skośnie pochylonej ścianie widniał na tle matowej tablicy oświetlony od środka kolorowy wizerunek. Przypatrzywszy się zrozumieli, że mają przed sobą podłużny przekrój Kosmokratora.
Po obu stronach „głowy owadziej” stały po trzy fotele, bardzo niskie, z odrzuconymi w tył oparciami i rozłożonymi pasami do zapinania. Nie to jednak najbardziej zaciekawiło wszystkich ani nawet nieustanna bieganina świateł sygnałowych. Naprzeciw foteli nad samą podłogą znajdowały się pochyłe tarcze metalowe. W każdej, jak w ramie, widniał okrągły ekran metrowej prawie średnicy. Na tych jaśniejących płaszczyznach widać było wnętrze całej hali, świecący strop, krzątaninę maszyn, wózków i ludzi, a wszystko to nadzwyczaj ostre, wyraziste i kolorowe. Dwa przyśrodkowe ekrany ukazywały przednio — boczną część hali, a inne dwa — tylną.
Gdy jedni chłopcy skupili się przy ekranach, drudzy dopadli świecącej mapy statku, jeszcze inni wreszcie tłoczyli się przy „głowie owadziej”, gdzie stał inżynier.
— Zbliżcie się wszyscy do mnie — powiedział głośno — …a ci, co stoją z tyłu, niech niczego nie dotykają… jeszcze byśmy niechcący gdzie polecieli…
Chłopcy otoczyli go wieńcem. Sołtyk usiadł na małym krzesełku, które wysunął sobie spod opadającej pokrywy „owadziej głowy”, i zaczął wskazując na świecące kontury pocisku.
— Tutaj widzimy wszystko, co jest wewnątrz statku. Kosmokrator ma 107 metrów długości i około 10 metrów średnicy w najszerszym miejscu. Składa się z dwu wrzecionowatych korpusów, włożonych jeden w drugi. Zewnętrzny korpus nadaje statkowi odporność i stanowi osłonę aerodynamiczną, wewnętrzny zaś, podzielony na dwa pokłady, górny i dolny, zawiera pomieszczenia ładunkowe, kabiny mieszkalne, urządzenia kierownicze i silnik. W przestrzeni po «między oboma korpusami znajdują się zbiorniki wody i ciekłego powietrza. Są to zapasy przeznaczone na podróż, równocześnie zaś ochraniają ludzi wewnątrz statku od promieni kosmicznych. Na Ziemi chroni nas przed zgubnym działaniem tych promieni atmosfera, a w Kosmokratorze — woda oraz specjalny pancerz z kameksu, materiału pochłaniającego promieniowanie dziesięć razy silniej od ołowiu. Dodatkowy czynnik bezpieczeństwa stanowi bersil, z którego zbudowany jest cały statek. Czy wiecie, co to jest?
— Wiemy, wiemy! — zahuczało.
— Zaraz się przekonamy — rzekł inżynier i, wyszukawszy przymrużonymi oczami najmniejszego z chłopców, wskazał na niego palcem.
— Bersil… — zaczerpnął tchu malec — …jest to metal odporniejszy od stali.