Bajka o Kasi i królewiczu

I

Nie miała Kasieńka ojca ani matki,

Ino1 miała oczy jako dwa bławatki,

Usta jak dwie wiśnie, liczka jak dwie zorze,

I na służbie była Kasia we królewskim dworze.

Oj Kasiu, Kasieńko!

I musiała w zimie od samego rana

Rąbać kłody drzewa na drobne polana,

I myślała sobie: «Jak zrąbię te kłody,